Nauka pozytywnego myślenia wg Killjoy

Podobno jednym z najczęstszych problemów ludzi z depresją jest to, że skupiają się oni na tym, czego nie mają, a nie na tym, co mają. Postanowiłam więc zrobić listę rzeczy, by udowodnić sobie jak wiele mam, żeby trochę się podbudować:

1. Mam zepsuty ząb, który nadaje się tylko do leczenia kanałowego, na które mnie nie stać,
2. Mam szalony pomysł na pracę dyplomową, błogosławieństwo promotora i marne szanse na powodzenie,
3. Mam grzyb w łazience o imieniu Stefan,
4. Następną wizytę u terapeuty za tydzień, bo wyjechał moczyć dupę w Bałtyku,
5. Kolejny punkt do listy: „prace, które wykonywałam, a do których nigdy się nie przyznam, gdy już będę bogata”,
6. Dziadziusia DJ-a za ściną, który zmienił repertuar z Queen na disco polo i przemówienia Kaczyńskiego,
7. Przymusową abstynencję,
8. Paczkę pierogów „Proste historie” w zamrażalniku,
9. Karę do zapłacenia w bibliotece (od 3 lat),
10. Garść włosów w dłoni — własnych.

ja chyba nie umiem bawić się w tę grę.

10711149_718569831557606_5982060583861666923_n

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Nauka pozytywnego myślenia wg Killjoy

  1. ~Graviora pisze:

    Calkiem ciekawe podejscie, takie samo jak moje takze szacun.
    #BedzieGorzej
    Czyli jeszcze ludzie z Ciebie beda, wierze <3 A nawet nie beda bo juz sa.

  2. wiktoria.hagedorny pisze:

    „podejscie, takie samo jak moje takze szacun”

    xD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>