O tym jak Killjoy dyplomówkę pisała (cz. I)

Pewnego dnia, gdy szłam do Biedronki, zobaczyłam dosyć dziwne zjawisko na niebie. Jedna z pierzastych chmur odłączyła się od grupki cumulusów i zaczęła swobodnie opadać ku ziemi. Kiedy już dotarła do poziomu ulicy i moich oczu, zobaczyłam, że na jej powierzchni siedział anioł na harleyu. Skrzydlaty miał skórzaną kurtkę, przepity wzrok, a po jego chmurze walały się puste flaszki.
- Kim jesteś? – zapytałam, gdy jego chmura uderzyła z trzaskiem o ziemię.
- Jam Twój anioł stróż – odparł, zsiadł z motocykla i zaczął zbierać butelki do siatki, którą wyciągnął z kieszeni.
- Ty skurwysynie! Gdzie się podziewałeś tyle lat? – krzyknęłam.
- Cicho, wiesz może gdzie tu jest skup? – odparł spokojnie.
- Pytam, gdzie byłeś! Wiesz, co ja tu bez ciebie przeżywałam?!
- Oj tam, oj tam…wyjechałem na moment do Vegas.
- Moment?!
W tym momencie Skrzydlaty pozbierał wszystkie flaszki i jak gdyby nigdy nic poleciał szukać skupu. Dogoniłam go na kilka ulic dalej, gdy za uzyskane pieniądze kupował Malboro w kiosku ruchu.
- Kurwa, przyleciałeś aż na Ziemię, by oddać swoje zawszawione butelki?!
- W sumie…to nie. – odparł wypuszczając kłąb dymu z ust.
- Więc?!
- Mam dla ciebie misję od tego na Górze. Napiszesz pracę dyplomową o slangu branży pogrzebowej.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O tym jak Killjoy dyplomówkę pisała (cz. I)

  1. ~Only Human pisze:

    Wybacz, trochę zajęło zanim zobaczyłem Twój komentarz na moim blogu. Przeczytałem kilka Twoich wpisów i muszę przyznać, że takiego bloga kiedyś szukałem, świetny ironiczny styl, czuć tę lekkość jaką operujesz słowem. Bardzo ciekawe wpisy i dobrze się czyta. Moje popłuczyny wydają mi się jeszcze większym gównem przy Twoich wpisach.

    Jestem dosyć wybredną osobą, ciężko mnie do czegoś przekonać, szukałem wiele razy ciekawych blogów i bardzo mało ich znalazłem, wszystko jeszcze gorsze od mojego dziadostwa, ale Twój blog jest naprawdę bardzo interesujący więc będę zaglądał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>